little girl

neverending story

Opublikowany w bubu, underground, wwa przez faairy w dniu październik 21, 2007

miałam dziś okazję skonfrontować wyobrażenia z rzeczywistością. remis, 0:0 albo 1:1. czasem spoglądałam znad kubka z gorącą czekoladą, bo miałam nadzieję, że może to coś zmieni. nie pomogło. pożegnałam się na peronie 2 i zniknęłam.

dreptałam sama. a potem znów zawróciłam, tym razem troszeczkę bliżej. w tym huku odjeżdżających i nadjeżdżających pociągów czułam się jak w swojej głowie. jakby wszystkie myśli ze mnie wyszły i były tuż obok. tam jest tak samo głośno i chaotycznie. po peronach biegają zdezorientowani ludzie. moje myśli biegają tak samo po neuroprzekaźnikach. wszystko wije się, plączę i coraz bardziej zapętla.

a gdyby tak nożyczkami przeciąć heliksę DNA?

powoli wracam. próbuję. gubię się w podziemnych przejściach, wychodzę ciągle nie tam, gdzie powinnam. i nie wiem, nie wiem, czy pociąg na torze 4 przy peronie 2 jest tym, do którego powinnam wsiąść. ostatnio interesuje mnie od którego punktu mój smutek ma sens a radość ma swój powód.