little girl

odległości

Opublikowany w mhm przez faairy w dniu kwiecień 12, 2008
To tylko chemia głuptasie. To jeden długi chory elektryczny sen,
gdy pośród piany prześcieradeł głód szepcze opuszkami palców…
Potem już tylko te czasoprzestrzenne odległości, co jak rozcieńczalniki rozpuszczają kruche konstrukcje bliskości wpisane w geografie naszych lunarnych samotności.
Potem już tylko stygnące ciepło ciał. Popiół. Szary pył, co wżera się pod powieki i nie daje spać…

bardzo szczęśliwy czas

Opublikowany w mhm przez faairy w dniu marzec 23, 2008

i co z tego, że płaczę pół dnia i staram się być powietrzem. druga połowa mija mi na zdychaniu w sensie dosłownym.

ja i tak jestem zła i beznadziejna i nie można na mnie polegać i jestem mściwa i do dupy. i wcale nikt na mnie nie czeka, a gdy już przyjeżdżam, okazuje się, że telewizja i zamknięte drzwi do mego pokoju to najlepsza kompilacja. czyli, po co tu przyjechałam? chyba niepotrzebnie się tak cieszyłam. zbędne dodatki zazwyczaj są niepożądane. śmieci niepotrzebne. śmieci wyrzuca się do kosza. a mnie wcale nie jest tak łatwo się pozbyć.

wiem, to nieładne z mojej strony.

***

Opublikowany w mhm przez faairy w dniu marzec 22, 2008

na moim biurku leżała czarna, niezbyt mała, ale, jednocześnie, odpowiednia, lampa błyskowa.

jeszcze tylko dwie baterie, klisza i nowy rozdział życia.