czuję się tak, jakby ta mgła za oknem wdarła się do mojego pokoju. boję się takich gęstych mgieł. mam wrażenie, że duszą.
zatem jest mgliście, a niby przezroczyście, wszystko widoczne i niewidzialne. tramwaj, którym jedzie się 10 minut nie przyjeżdża nigdy. i tak się kończą niebezpieczne historie, w których bywasz na mięciutkich fotelach, w przyjemnych knajpkach i domach współtowarzyszy. tak się to wszystko rozmywa w mgle i powietrzu i w zasadzie już nie wiesz, czy gorszy jest fakt, że to kiedyś istniało, czy wszechogarniająca bezsilność.
zostaw komentarz