little girl

iluzjoniści

Opublikowany w nic przez faairy w dniu kwiecień 10, 2008

masa zaległości i obowiązków, jakie nade mną ciążą, sprawia, że ochota na zrobienie czegokolwiek gwałtownie się zmniejsza. spotęgowany strach i poczucie niepewności paraliżują najbardziej i nie umiem przed nimi uciec. i moje życie, którego nie ma, które przeciekło przez palce i wsiąkało w podłodze, a ja nic, nic, nic nie umiałam z tym zrobić.

przedkładając coś nad coś bądź kogoś ponad kogoś łatwo pozbawić kogoś poczucia bezpieczeństwa i jakby chwilowego szczęścia. zatem: dokonało się, dokonuje.

marzenia też mogą ciążyć. mimo swej ulotności, zajść głęboko za skórę, niedelikatnie kłuć wrażliwe części ciebie i uderzać energicznie o połączenia nerwowe, o całe miliony połączeń nerwowych. łatwo jest wtedy nie spać kilka dni, tygodni, łatwo nie widzieć, że wkraczasz w sam środek wielkiej dziury, jaka pojawia się przed tobą i pochłania cię w zupełności. tam nie ma powietrza i ani najcieńszej, najniklejszej strugi światła. wychodzisz, gdy zaśniesz i wydaje ci się, że to wszystko to ułuda, iluzja. poddajesz ten świat deziluzji, a on, jak na złość, bardzo głośno tupie, chodząc po podłodze sąsiada, o którym nie miałeś pojęcia. nie próbuj nawet, nie zaprzyjaźnicie się.

Dodaj komentarz