żeby tak można było…
zatopić się w rzeczywistości tak jak zatapiam usta w piance śmietankowego cappuccino, poprawić świat tak, jak poprawiam wygląd swojej cery, stosując nowy puder, delikatnie głaszcząc się po twarzy miękką gąbeczką. chciałabym tak pogładzić świat swą dłonią i sprawić tym samym, by każdy ostry przedmiot zmienił swój kształt, żeby wszystkie kanty zmieniły się w owalne zakończenia i… i wtedy miałabym nadzieję, że teraz już mnie nie będzie bolało. n i e b ę d z i e .
zostaw komentarz