a priori
zdegenerowane procesy myślenia poszerzone o zapadanie się w siebie. po tym wszystkim można tylko złożyć wyprane ręczniki i rzucić tymi wszystkimi kartkami, z których ułożą się nowe historie. może przynajmniej one będą lepsze, świeższe i kolorowe. jesienny chłód przenika przez ściany, okna i wypełnia przestrzenie między meblami, a nawet między częściami siebie nie-siebie. to ja się tu zapytam, jak to tak i dlaczego. wystarczy mi jesieni za oknem. za oknem wszystko umiera. ja nie chcę. rzeczywistość wyrwała się spod kontroli dość dawno, a teraz jeszcze siły transcendentne są zbyt silne. tak się nie da dłużej. tak się nie da..
na trudne pytania najlepiej znajdować łatwe odpowiedzi. dlaczego pytanie dlaczego? jest zawsze takie trudne i nie ma na nie prostych odpowiedzi. dlaczego łatwiej jest się pogodzić z pękającymi ścianami, cieknącym sufitem i nieszczelnymi oknami niż z zimnym frontem życiowym? i dlaczego pytanie dlaczego? jest tak często konieczne
Ewciu… nic sie nie zmienilo
zostaw komentarz