o tym jak z trzech robi się pięć
moje myśli krążą teraz po osi warszawa-łódź-kraków-wrocław-toruń i niby wszędzie jestem, a tak naprawdę nie ma mnie nigdzie. jeszcze tylko kilka dni, a później Mój, mam nadzieję, szczęśliwy numerek – 12, 14, 17. i wszystko się okaże. chciałabym mieć to wszystko za sobą, wypchać kieszenie spokojem i mieć w końcu spokojne wakacje.
ps. tym się od dzisiaj uspokajam
zostaw komentarz